Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

Wdowinek - Anna Fryczkowska

jane_doe_blog

wdowinek anna fryczkowskaKolejna powieść Anny Fryczkowskiej i kolejne mocne uderzenie. Gwoli ścisłości, to nie jest powieść kryminalna, ani nawet thriller, więc zdeklarowanych miłośników tego literackiego gatunku na wszelki wypadek ostrzegam. Wioskowa tajemnica goni tajemnicę, a przemoc domowa odciska swoje piętno na wszystkich, którzy jej doświadczyli. I mimo że szybko odkrywamy główny motyw książki, to temperatura tej, zdawać się może, leniwie toczącej się opowieści, wciąga.

Dla porządku tylko powiem, że historia wydarzyła się w Świątkowicach, małym miasteczku, a może wiejskiej osadzie gdzieś na Mazowszu. Po 10 latach nieobecności do wioski przyjeżdża Aniela, by wziąć udział w pogrzebie brata. Dobrowolna banicja Anieli zraniła nie tylko jej najbliższą rodzinę, ale przede wszystkim samą bohaterkę. I tak, krok po kroku, z opowieści kilku narratorów i samej Anieli wyłania się ponury obraz kilku rodzin, zamieszkujących zwykłą, niczym nie wyróżniającą się, wieś.

Nie zdradzę żadnej tajemnicy, ani też nie powiem niczego odkrywczego w tym, że przemoc rodzi przemoc, podobnie jak biedę, nader często, ale jednak się dziedziczy. Czy można w takim razie "dziedziczyć" zachowania agresywnych rodziców, przejąć ich wzorce zachowań? Maltretowanie psychicznie i fizycznie rodziny przez domowych psychopatów, którzy starannie reżyserują życie dzieci i współmałżonków, nie pozostawia złudzeń i "Wdowinek" doskonale to przedstawia. I tacy są nasi bohaterowie. Jednym życie przypisało rolę maltretowanych i poniżanych, drugim zaś role oprawców. Wiejska zmowa milczenia, maltretowane kobiety i dzieci, bezkarni oprawcy i bolesna obojętność policji, takie są Świątkowice.

"Wdowinek" to doskonałe portery bohaterów i dramatyczny opór przeciwko złu. To również, w tych trudnych chwilach dla bohaterów, pojawiający się czarno humor i jasny sygnał, że przyjaźń i wspólnota może wiele. Tylko zakończenie nie takie, jakie sobie wymyśliłam.

Warto.

Marzec 2019 >

< I to by było na tyle...

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • eldka

    Skończyłam wczoraj.

  • jane_doe_blog

    @eldka - i jak? Podobała Ci się, czy rozczarowanie?

  • eldka

    To było moje pierwsze spotkanie z autorką, a że lubię powoli snujące się opowieści...podobało się :)

  • jane_doe_blog

    @eldka - to miło, że nie było zawodu :)

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci