Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

Cudowne dzieci - Roy Jacobsen

jane_doe_blog

cudowne dzieci roy jacobsenTłumaczenie: Anna Topczewska

Początek lat 60 XX wieku, to nie tylko lot Gagarina w kosmos, powstanie muru berlińskiego, czy zamach na prezydenta Kennedy'ego. Lata 1961-62 dla norweskiego chłopca Finna i jego mamy, będą czasem ogromnych zmian w ich życiu, tym bardziej, że Norwegii jeszcze daleko do bycia jednym z najbogatszych państw świata. I w takich oto okolicznościach, poznajemy Finna, jego mamę i za chwilę lokatora, wynajmującego od nich pokój. Finn, hołubiony jedynak, świata nie widzący za swoją mamą, niespodziewanie dowiaduje się, że ma przyrodnią siostrę. Dodatkowo, by zagęścić atmosferę oraz niewielkie mieszkanie, owa siostra ma zamieszkać z nimi.

Finn jako narrator tej opowieści sprawdza się wyśmienicie. Poznawanie świata z perspektywy dziecka, jego postrzeganie wydarzeń oczywistych dla dorosłych, a nie zawsze zrozumiałych dla dziecka, potęguje małe i duże dramaty. Norwegia lat 60 XX wieku to nie jest kraj, w którym żyje się lekko, nie tylko z powodów ekonomicznych, ale też osobom dyskryminowanym z powodu ustawy o czystości rasy. Bezkompromisowy dziesięciolatek po swojemu pojmujący otaczający świat, odważnie wychodzi przed szereg ludzi dorosłych, upomina się o godziwe traktowanie swojej przyrodniej siostry, w momentach, kiedy dorośli ewidentnie zawodzą. Czas powoli upływa, a bohaterowie nie przeczuwają zbliżającej się katastrofy, pochłonięci codziennymi zmaganiami z rzeczywistością.

"Cudowne dzieci" rzeczywiście są cudowne. Roy Jacobsen w niezrównany sposób uchwycił rozterki młodego bohatera, niezrozumiały dlań świat ludzi dorosłych i wzruszające kształtowanie się więzi z młodszą siostrą.

Czytajcie.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • opty2

    Mnie też się podobało, choć książkę czytałam parę lat temu:) Rozumiem, że przygotowujesz się na nową książkę Jacobsena;)

  • jane_doe_blog

    @Opty - oj tak, musiałam się wprowadzić w klimat :)

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci