Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

Adres nieznany - Lee Child

jane_doe_blog

adres nieznany lee childTłumaczenie: Janusz Ochab, Andrzej Szulc

Nie ma znaczenia fakt, czy lubię literacką krótką formę, nowelki, czy też opowiadania. Bo Jacka Reachera czyta się niezależnie od tego, czy jest to pełnowymiarowa powieść, czy dwanaście opowiastek zebranych w jednym tomie. A tak jest właśnie z "Adresem nieznanym". Kilkanaście dłuższych i krótszych opowiadań, w których nasz bohater daje się poznać jako kilkunastolatek, pełnowymiarowy kapitan żandarmerii wojskowej i włóczęga z wyboru, przemierzający kraj wzdłuż i wszerz.

Z całą pewnością Jack Reacher jest dokładnie tym facetem, o którym zaczytywałam się w kolejnych dwudziestu jeden powieściach. Ciekawostką, ale i smaczkiem, jest szersze spojrzenie na rodzinę Reachera. Matkę, która znaliśmy tylko ze wspomnień rzucanych tu i ówdzie, ojca przerzucanego z jednej bazy wojskowej do drugiej, który wydaje się być zupełnie fajnym i przyzwoitym człowiekiem. No i Joe, starszy brat Jacka, o którym niewiele wiemy, tylko to, co najważniejsze i co Reacher sam chciał o nim powiedzieć. Nie ukrywam, że bardzo chciałabym poczytać o starszym bracie więcej, zgodziłabym się nawet na cykl o nim, niezależnie od finału, jaki zgotowało mu życie.

A "Adres nieznany", to stuprocentowy Reacher. Najpierw nastolatek, który w wieku 13 lat, rozgrywa starszego i większego od siebie zabijakę, posyłając go na długo do szpitala. Ten sam nastolatek, który zadziwia dorosłych odnajdując zaginioną, tajną księgę szyfrów. To 17 latek w Nowym Jorku, który swoje urodziny zaczyna obchodzić w trakcie największej awarii energetycznej na świecie. Przeszło dobę miasto jest pogrążone w egipskich ciemnościach, a ulicę opanowuje szaleństwo pożarów, grabieży i rozbojów, gdzie znakomicie odnajduje się seryjny zabójca. Ale też spotkamy Reachera w trakcie służy w armii i jako cywila, przemieszczającego się tam, gdzie mu się zechce, którego dobytek to składana szczoteczka do zębów, nieważny paszport i karta do bankomatu.

Kilkanaście opowiadań, lepszych i gorszych, ale z przyjemnością czytanych. Jest też kilka, które świetnie odnalazłyby się jako pełnowymiarowe powieści. Trzeba przeczytać.

Chwalę się :)

ksiki_reacher

 

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • zaczytania

    Zacna kolekcja, ale ja się pytam (uwielbiam tę konstrukcję pytania...;))), czemu Jack Reacher ukradł wpis z planami czytelniczymi na grudzień???

  • jane_doe_blog

    @zaczytania - kradzieży nie stwierdzono, bo i nie było na czym oka zawiesić :)
    Grudzień jest słabym miesiącem i nie chciało mi się pisać, że niczego dla siebie nie znalazłam.
    Ale nie zarzekam się, pilnie śledzę nowinki u znajomych i kto wie...

  • zaczytania

    Uuuu, a to się wydawcy nie popisali... ;)

  • jane_doe_blog

    @zaczytania - no, a styczeń tez za różowo nie wygląda. Trzeba będzie sięgać do zaległych stosów :))

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci