Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

Skorumpowani - Don Winslow

jane_doe_blog

skorumpowani don winslowTłumaczenie: Alina Patkowska

Jeśli przyjąć dosłownie słynną maksymę Machiavellego, że "cel uświęca środki", to czytając tę powieść, poznając bohaterów i problemy na jakie natrafiają w trakcie policyjnej służby, to rzeczywiście cytowane motto w NYPD jak najbardziej się sprawdza i ma rację bytu. Tyle, że w pewnym momencie cel wciąż pozostaje ten sam, a zaczynają zmieniać się priorytety.

Kto czytał Winslowa "Z psich pazurów" ten wie, że pisarz brutalnie i w wyjątkowo naturalny i prawdziwy sposób potrafi opowiedzieć historię, którą uważa za interesującą i wartą poznania. W "Skorumpowanych" nie jest inaczej, tyle że porzuca historie o kartelach narkotykowych, ich bitwach o rynki zbytu i wojnach z wyspecjalizowanymi siłami policyjnymi. Wprowadza nas do Nowego Jorku, w sam środek północnego Manhattanu, gdzie specjalna grupa policyjna pod dowództwem Denny'ego Malone prowadzi brutalną wojnę z handlarzami narkotyków, w której nie bierze się jeńców, ale koperty wypchane dolarami już tak.

Denny Malone, zwany królem północnego Manhattanu, wykonuje swoja pracę najlepiej jak potrafi. Kocha być policjantem, pracować na ulicy, traktować partnerów policjantów jak rodzonych braci, którym codziennie powierza się swoje życie i których pod żadnym pozorem się nie zdradza. A mimo to poznamy się z naszym bohaterem, gdy siedzi w FBI skuty kajdankami, oskarżony o korupcję, wprowadzenie narkotyków na ulicę i morderstwo z premedytacją. A potem prześledzimy historię Danny'ego Malone'a i jego przyjaciół z Da Force.

Siłą "Skorumpowanych" są jej bohaterowie o różnym kolorze skóry, pochodzeniu społecznym i wierze. Wydaje się, że dla nich rodzina jest najważniejsza, ale braterstwo partnerów z policji jest równie silne i cenne. Winslow porusza też problem rasizmu, wszechobecnej korupcji i demoralizacji ludzi na wszystkich szczeblach władzy i biznesu. A kiedy dodamy niezwykłe tempo akcji, nieprawdopodobne, a jednak prawdziwe sytuacje, brutalne czyny i wulgarny język, towarzyszący wszystkim zainteresowanym, sukces książki murowany. Nie chodzi tutaj o jakąś zwykłą strzelankę i paru niemiłych facetów. Będziemy świadkami moralnych dylematów ludzi, których ciężko byłoby podejrzewać o posiadanie sumienia. Poznamy mechanizmy rządzące prawem, jej przedstawicieli i maestrię z jaką potrafią bronić wybrańców o zasobnych portfelach. I nie zapominajmy o Nowym Jorku, mieście, które gra równorzędną rolę z ludźmi.

Znakomita policyjna powieść. Czytajcie.

 

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci