Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

Listopad 2017

jane_doe_blog

Lubię jesień i niekoniecznie musi być to ta słynna złota polska. Szaruga, deszcz i wiatr też mają swój urok, pod warunkiem, że nie trzeba wychodzić na zewnątrz. Ale nie o swoich pogodowych preferencjach chcę napisać, a o niezłych listopadowych nowościach. Jest się z czego cieszyć, bo grudzień to już tylko czas bilansów, rekapitulacji i innych podsumowań. A zatem:

  • Noc - Bernard Minier
  • Adres nieznany - Lee Child
  • Krew - Bartosz Szczygielski
  • Artemis - Andy Weir
  • Dziedzictwo Karny - Herbjorg Wassmo
  • Jak zawsze - Zygmunt Miłoszewski
  • Park morderców - Jonas Winner

I z tym optymistycznym zestawieniem, czekam na listopad.

Wielkie kłamstewka - Liane Moriarty >

< Szadź - Igor Brejdygant

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • tommyknocker

    Bardzo mnie cieszy nowy Winner, natomiast premiera Miniera została przesunięta na styczeń/luty 2018 :(

  • meme7

    Minier niestety dopiero w styczniu :( Ale cieszy mnie Wassmo, Miłoszewski i Weir.

  • dachauka

    Miłoszewski na pewno, Weir też (ale wiesz, że to jest s-f?), pewnie też Szczygielski, choć jego pierwsza książka nie do końca mnie przekonała, ale chętnie sprawdzę, jak się autor rozwija. Przesunięcia Miniera bardzo żałuję.
    A Winner - wiadomo :-) Choć przyznam szczerze, że po skończeniu pracy nad tą książką odetchnęłam z ulgą, że opuszczam tę przeklętą wyspę :-)

  • krwawasiekiera

    Dla mnie Minier, kiedy by nie wyszedł. I Miłoszewski, jak stanieje.

  • jane_doe_blog

    @tommy - o, nie wiedziałam... uwielbiam te poślizgi, przesunięcia i co tam jeszcze :(

    @meme - szkoda tego Miniera, ale i tak będzie co czytać :)

  • jane_doe_blog

    @dachauka - "Marsjanin" mi sie podobał, więc idę za ciosem :)
    "Aorta" Szygielskiego niezła była, Winner obowiązkowo i dużo sobie po nim obiecuję :)

    @krwawasiekiera - Miłoszewskiego wpisałam, ale jeszcze pomyślę, bo zdaje się to obyczajówka ma być, więc sama jeszcze nie wiem...

  • opty2

    O rany, zawalona jestem październikowymi książkami a tu już listopad szykuje się do ataku;)
    O Minierze już wiesz (też mi się to nie spodobało), Wassmo obowiązkowo, Weir też (liczę na jego humor) o Jonasie W. nie wiedziałam - poczekam na recenzję. Może jeszcze się skuszę na Feeney "Czasami kłamię" i pewnie jeszcze coś wydawnictwa "rzucą" o czym nie wiemy.
    A propos, czy masz już "Na południe od Brazos"? Czyżby wydawca zastrzegł sprzedaż tylko dla siebie???

  • jane_doe_blog

    @Opty - też mam zaległości, ale to norma :)
    Winnera tłumaczyła nasza internetowa koleżanka dachauka, zarówno "Celę" jak i tę najnowszą. A pan pisze nieźle, choć grozy i brutalności nie brakuje.
    "Na południe od Brazos" już najprawdopodobniej będę miała jutro (kupiłam w wydawnictwie i paczka w drodze). Natomiast w księgarniach podobno za tydzień, taka przynajmniej na stronie wydawnictwa na facebooku jest informacja.

  • zaczytania

    Miłoszewski - zawsze! :)
    A i Weir mnie ciekawi - druga książka i to po takim sukcesie... Mam nadzieję, że nie obniżył lotów (aczkolwiek akcja dzieje się na Księżycu, a nie na Marsie...) ;)

  • jane_doe_blog

    @zaczytania - mam nadzieję, że spodoba mi się, podobnie jak "Marsjanin" :)
    A z Miłoszewskim jeszcze pomyślę...

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci