Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

Przeklęty prom - Mats Strandberg

jane_doe_blog

przeklęty prom mats strandbergTłumaczenie: Dominika Górecka

Przyznam, że horrory nie są moim ulubionym gatunkiem literackim. Dyskretne muśnięcia paranormalnych zjawisk, czy,  w odpowiednim momencie się budzące, tkwiące w człowieku zło - przełknę. Tak też myślałam o "Przeklętym promie", że thriller i horror w jednej powieści: to może się udać.

Początek wielce obiecujący. Bo nim szwedzki wycieczkowy prom na dobre rozpocznie rejs po Bałtyku, z przeszło tysiącem gości na pokładzie, nastąpi prezentacja tych kilkunastu, z którymi będziemy przeżywać tę podróż. Po kolei poznamy bohaterów, którzy z różnych przyczyn wybrali akurat ten rejs. Tak więc, będzie kilkoro dzieci, para gejów, ludzie samotni i pary, w różnym wieku i o różnym statusie materialnym. Poznamy kilkoro interesujących ludzi z obsługi promu, trochę pozwiedzamy i się zagubimy w czeluściach "Baltic Charisma" i będziemy czekać na Zło, które przecież nadejdzie. Autor zastosował naprzemienną narrację, więc od początku rejsu do jego końca, mamy relację od bohaterów.

I tak jak początek zaciekawiał, bohaterowie ze swoimi problemami i motywami,które w efekcie sprowadziły ich na prom, tak późniejsze partie książki zaczynają nużyć i nudzić. Nie da się w jednym tempie i napięciu (wszak to horror), czytać przez 400 stron relacji z trwającej rzezi, opisującej w różnych konfiguracjach wciąż ten sam schemat walki - powiedzmy: Dobra ze Złem. Monotonna narracja, ascetyczny język, bez głębszych interakcji z bohaterami. Autor, jak dla mnie za bardzo za to, skupia się na zmysłach węchu, smaku i dotyku, dźwiękach szczęku i chrzęstu zębów a nawet stąpania po dywanach. Przeczytanie przeszło czterystu stron takich, mniej lub bardziej, upiornych odgłosów, może zmęczyć. I męczy.

Z całą pewnością jest to typowy horror przeznaczony dla fanów gatunku. Ja jestem rozczarowana i wcale nie przestraszona, ale za to wynudzona.

Łee...

 

 

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • tommyknocker

    No to jednak się nie skuszę.
    Dzięki za 'przetestowanie' :)

  • jane_doe_blog

    @tommy - a proszę bardzo :)

  • meme7

    Oj horrory to nie moja bajka, ale kusiło mnie, żeby kupię "Przeklęty prom" na Targach. Na szczęście zdrowy rozsądek zwyciężył ;)

  • jane_doe_blog

    @meme - i słusznie, książka tylko dla wyznawców gatunku :)

  • zaczytania

    Oj tam, oj tam - chciałaś horror i miałaś horror... ;))))

  • jane_doe_blog

    @zaczytania - oj tam oj tam, myślałam, że to będzie thriller z lekkimi wtrętami horroru. Dostałam w całości horror klasy B :)

  • opty2

    Horrory też nie dla mnie, więc mówię pas. Coraz łatwiej mi rezygnować ze słabych książek, bo czasu coraz mniej.

  • jane_doe_blog

    @Opty - horrorom mówimy zdecydowane nie :)

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci