Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

Zła droga - Chris Womersley

jane_doe_blog

zła droga chris womersleyTłumaczenie: Katarzyna Maciejczyk

Zaczyna się bardzo kameralnie w motelu na obrzeżach bezimiennego miasteczka, którego lokalizacji nie poznamy do końca. Oto w w wynajętym pokoju leży postrzelony młody człowiek, obok niego zaś, torba z pieniędzmi. Życie ratuje mu starszy lekarz i w ten sposób dwaj obcy sobie ludzie muszą poszukać bardziej bezpiecznego schronienia. Jeden ucieka przed okradzionymi wspólnikami, drugi przed wymiarem sprawiedliwości. Za pewien czas do tego niedobranego tandemu dołączy, na razie na odległość, ten trzeci.

Trudno sklasyfikować tę powieść jako kryminał noir, sensację, czy thriller. A jednak trup się ściele, trwa wyścig z czasem o życie, odzyskanie ukradzionych pieniędzy i próbę zrozumienia sytuacji, w jakiej każdy z bohaterów się znalazł. Gęsta, mroczna opowieść o trójce facetów, którzy, oprócz marnego życia, nie mają już nic na sprzedaż. Spotkamy też kilkoro statystów, ale oni tylko nadadzą opowiadanej historii większej dramaturgii. Bo posępność i beznadzieja tkwi w każdym z trzech bohaterów. To, kim każdy z nich mógłby być, jak przypadek pokierował życiem w tę, a nie w inną stronę, oraz alternatywy i próby oszacowania, co by było gdyby... wzbudza w nas na początku sympatię do każdego z nich. Z biegiem czasu nasz stosunek do tej trójki ulega początkowo nieznacznej zmianie, by na koniec zmienić się w jawną niechęć i wrogość. Nie pomagają też ponure krajobrazy, pustka, cisza, wszechobecny brud i absurdalność całej tej sytuacji. Womersley świetnie się spisał. Oszczędność słowa, tylko niezbędne a treściwe dialogi mają dużą siłę rażenia. 

Bardzo dobra.

 

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • dachauka

    Jest i czeka. Chyba Thommy z Samotni polecał tego autora, więc wzięłam i nabyłam, nawet mam jego poprzednią powieść, ale też jeszcze nieczytaną. Dobrze wiedzieć, że warto :-)

  • jane_doe_blog

    @dachauka - tak, Tommy i dzięki niemu przeczytałam "Opuszczonego" - świetna i teraz tę drugą. I zobacz, nie potrzeba książki o słusznych gabarytach, nazwiska wyskakującego z przysłowiowej lodówki, by dobrać odpowiednie słowa i utkać z nich ledwie 200 stronicową ciekawą historię.

  • tommyknocker

    Prawda, że świetna ? Żałuję tylko, że Womersley i McIllvaney są u nas niedoceniani. Ich książki po prostu giną w zalewie literackich przeciętniaków.. Tym większa moja radość, że udało mi się zainteresować Ciebie i Agnieszkę tymi autorami.
    Natomiast gdyby brakowało Ci interesujących lektur, to polecam (również wydane przez C&T) niezwykle mroczną trylogię Jamesa Ellroya z sierżantem Lloydem Hopkinsem (Noce krwi, Mroczny powód oraz Wzgórze Samobójców) oraz "Było, minęło" Johna Rectora.

  • jane_doe_blog

    @tommy - masz rację, wielka szkoda, że dobrzy i bardzo dobrzy pisarze nie są odpowiednio, lub wcale promowani. Zalewa nas fala miernych i złych książek, ale smutne jest też to, że takie książki wzbudzają zachwyt w czytelnikach. Inna sprawa, czy rzeczywiście są uczciwi w swoich peanach, ale to już inna historia...
    W każdym razie dziękuję za polecanki, będę miała na uwadze :)

  • opty2

    Z opisu przypomina klimat z książek C. McCarthy'ego czyli, beznadzieja wyziera z każdej strony. Chyba dam sobie spokój na teraz.

  • jane_doe_blog

    @Opty - no wyziera ta beznadzieja, ale jak to jest napisane :) Skuś się...

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci