Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

Dwie niedźwiedzice - Meir Shalev

jane_doe_blog

dwie niedźwiedzice meir shalevTłumaczenie: Anna Halbersztat

No mówię Wam, cóż to za świetna powieść! I na nic zda się książkowy blurb, sygnalizujący co będzie się działo. Nie trzeba ekscytować się zajawkami sugerującymi, brutalność, zbrodnię i zemstę oraz dozgonną miłość. Fabuła książki weryfikuje zajawkę i solidnie gra na emocjach, niejeden raz dając powód do wzruszenia.

Pierwszą interesującą rzeczą jest narracja głównej bohaterki, Ruty. To ona opowiada dzieje swojego rodu od czasów osadnictwa w brytyjskiej części Palestyny. Trzypokoleniowy ród, którego początek zaczął się od kobiety, drzewa, strzelby i krowy, będzie nam towarzyszył przez całą powieść. Dzięki opowieści Ruty, nierzadko podszytej czarnym humorem i śmiechem przez łzy, poznamy 70 lat historii obejmującej życie jej dziadka, męża i jej samej. Chyba najbardziej interesującą postacią jest dziadek Zeew. To on będzie stanowił oś, wokół której toczyć się będzie życie rodziny Taworich. To on będzie kołem zamachowym inicjującym działania i kształtującym życie rodziny. Nieświadomie lub świadomie, przekaże swoje dość bezwzględne przesłanie następnemu pokoleniu. Dramatyczne epizody życia Taworich na zawsze odcisną piętno nie tylko na nich samych, ale i na mieszkańcach rodzinnej moszawy.

To niezwykła książka. Shalev, pisarz i mężczyzna snuje opowieść z perspektywy kobiety. Myślę, że ten egzamin zdał celująco. Po przeczytaniu "Dwóch niedźwiedzic" pozostajemy z pytaniami, na które tylko sami możemy poszukać odpowiedzi.

Czytajcie.

 

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • zaczytania

    Pierwsze zdanie wystarczyło. Chcę.
    :)

  • jane_doe_blog

    @zaczytania - dobrze, warto :)

  • meme7

    Nie zwróciłam uwagi na tę książkę i błąd :) Nie czytam blurba, ale chcę mieć :)

  • jane_doe_blog

    @meme - uważam, że bardzo warto, emocji mnóstwo.

  • opty2

    A to ciekawe, że mężczyzna pisze jako kobieta. Przyjrzę się.

  • jane_doe_blog

    @Opty - przyjrzyj się, ale ostrzegam na wszelki wypadek, że druga połowa książki solidnie wali po głowie.

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci