Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

Miasto gniewu - Ryan Gattis

jane_doe_blog

miasto gniewu ryan gattisTłumaczenie: Robert Sudół

USA i rok 1992 to przede wszystkim historia czarnoskórego taksówkarza Rodneya Kinga, pobitego przez białych policjantów w Los Angeles. Zapewne podobne historie zdarzały się już wcześniej, ale żadna z nich nie wywołała tak wzmożonej reakcji społeczeństwa. Przedziwnie jest powiedzieć o tamtych wydarzeniach: zamieszki, przytaczając suche liczby o stratach w ludziach, kosztach zniszczeń i akcjach służb powołanych do przywrócenia porządku i bezpieczeństwa na ulicach. Bo tak naprawdę, to przez sześć dni w Mieście Aniołów toczyła się miejska wojna, w której ginęli przypadkowi ludzie, dochodziło do zaplanowanych morderstw, podpaleń domów i sklepów, grabieży i dewastacji wszystkiego co stało na drodze.

To o tamtych wydarzeniach opowiada w "Mieście gniewu" Ryan Gattis. Ale robi coś jeszcze. Oto w sam środek starć wprowadza kilkanaście osób, które będą naszymi oczami i uszami. Bo to nie będzie opowieść o intrygach kryminalnych, śledztwach, zbrodniach i karach. Role się odwracają, jedni dopuszczają się rzeczy strasznych i haniebnych, wyświadczają sobie i innym przysługi, inni usiłują w tym mieście bezprawia zachować też godność i zwykłą ludzką przyzwoitość. Losy bohaterów przecinają się, zazębiają i łączą w nierozerwalną całość. Ale nade wszystko poddani zostaną niezwykłym emocjom i to one zawłaszczą ich dusze i umysły, tworząc nowe osobowości.

Książka niezwykle brutalna, ale w sposób bardzo naturalny i niemal swobodny opowiadająca o tamtym czasie. Istotne dla fabuły są wewnętrzne dialogi gangsterów, ich sposób myślenia i atawistyczny instynkt przetrwania. Tutaj nie będzie gier wojennych i długofalowego działania. W środku płonącego Los Angeles przemożna chęć zemsty, poszerzenia sfery wpływów i zdobycia nowych terytoriów wyzwala wojnę gangów, w której nie bierze się jeńców.

Znakomita.

 

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • meme7

    Przyznam szczerze, że historii Rodneya Kinga nie znam. W 1992 roku byłam jeszcze dzieckiem i jak dotąd nie słyszałam o zamieszkach w Los Angeles. Ale książką jestm zainteresowana, chętnie nadrobię braki :)

  • jane_doe_blog

    @meme - polecam, bo książka świetna :)

  • agussiek

    Kupiłam tę powieść po wysłuchaniu w radiowej trójce rozmowy z autorem , którą serdecznie poleceam:
    www.polskieradio.pl/9/5376/Artykul/1659242,Rozbijajac-iluzje-Hollywood-Jakie-jest-prawdziwe-Los-Angeles

    Nie czytałam jej jeszcze, ale mam w planach na ten rok :)

  • jane_doe_blog

    @agussiek - dzięki :)
    Ta powieść zupełnie umknęła mojej uwadze, kiedy wychodziła i teraz ciszę się, że ją przeczytałam.

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci