Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

Marzec 2017

jane_doe_blog

Niezmiennie, jak każdego roku, marzec działa na mnie przygnębiająco. Wiem, był czas przywyknąć, podobnie jak do mrozu w zimie i upału w lecie. Ale nie lubię drania, bo jest długi, nudny i ponury. I nigdy nie oferuje żadnych atrakcji, oprócz tak zwanego przedwiośnia, z którym nigdy nie wiadomo co robić oraz jak się ubrać, by własne ciało nie zaczęło protestować. W każdym razie ten tak nielubiany przeze mnie miesiąc już od jutra, więc szybki rajd po nowościach książkowych, z których wybrałam te najbardziej mnie interesujące:

  • Dwie niedźwiedzice - Meir Shalev
  • Krótki sznur - Metthew FitzSimmons
  • Konklave - Robert Harris
  • Poszukiwany Tony Veitch - William McIlvenney
  • Fak Maj Lajf - Marcin Kącki
  • Pragnienie - Jo Nesbo
  • Długi marsz w połowie meczu - Ben Fountain

I tyle, jestem chyba gotowa na ten marzec.

Plaża za szafą - Marcin Kącki >

< Złota godzina - Sara Donati

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • dachauka

    Na mnie działa tak luty, wyjątkowo wredny miesiąc, który potrafi przywalić chłodem i syfem, choć skrycie człowiek wyczekuje już wiosny. Na szczęście jest krótki, sukinsyn. Za to marzec to już wiosna tuż tuż, czasem przychodzi już na całego - chyba jednak wcześniej tutaj, niż w Polsce.
    No to odniosę się i do lektur:
    Dwie niedźwiedzice - Meir Shalev - boję się tej autorki.
    Krótki sznur - Metthew FitzSimmons - właśnie ukazała się w Niemczech, ale zero opinii, dosłownie. Nie mam pojęcia, czy to gniot, czy perełka. Poczekam na ciebie.
    Konklave - Robert Harris - koniecznie! Ptaki ćwierkają, że bardzo dobre.
    Poszukiwany Tony Veitch - William McIlvenney - przeczytam, choć pewnie nie od razu.
    Fak Maj Lajf - Marcin Kącki - też wypatrzyłam!
    Pragnienie - Jo Nesbo - koniecznie!
    Długi marsz w połowie meczu - Ben Fountain - bardzo entuzjastycznie zapowiadana książka, kupię.

    I jeszcze przykuła moją uwagę "Księga luster" Chirovici (wyd. Znak) - tutaj właśnie szturmuje listy bestsellerów, opinie są świetne i to takich ludzi, którym ja wierzę. Na pewno przetestuję.

  • tommyknocker

    Mam duży 'apetyt' na nowego Harrisa. Cieszy mnie również McIllvaney - poprzednia powieść z inspektorem Laidlowem była bardzo klimatyczna i świetnie napisana.
    Styczeń i luty bardzo lubię. Marzec - nie.

  • meme7

    U mnie się marzec kiepsko zapowiada, tyle pracy, że szok :/ Nesbo w marcu kupię na pewno, właśnie teraz nadrabiam "Policję". Mam jeszcze w planach "Slade House".

  • jane_doe_blog

    @dachauka - rzeczywiście wiosna do Was wcześniej wita, u nas, nim przemieli wszystko "jak w garncu, mozna dostać szału... i ja czasem dostaję :) I zaciekawiłaś mnie "Księgą luster", już sobie zanotowałam tytuł.
    Williama McIlvenneya poczytaj, facet pisze świetne kryminały w stylu noir, a to dzisiaj rzadkość. Shalev niczego nie czytałam, a ta książka brzmi interesująco, zobaczymy. W każdym razie ksiązkowy marzec zapowiada się dobrze.

    @tommy - Harris jest świetny, chyba wszystkie jegoksiążki przeczytałam. I miło, że nie jestem w odosobnieniu w niechęci do miesiąca marca.

    @meme - poczytałam trochę o "Slade House" i to raczej nie moje klimaty. Ale za to na Nesbo nie mogę się doczekać, będzie fantastycznie :)

  • krwawasiekiera

    U mnie oczywiście Nesbo, Slade House, a oprócz tego na pewno nowy Gaiman, czyli Mitologia nordycka, z którą wiążę wielkie nadzieje, i kolejny tom moich ukochanych akt Dresdena, czyli marzec zdominuje fantastyka, także czytelniczo, bo zbliża się czas głosowania elektorów nagrody literackiej im. Jerzego Żuławskiego:)

  • jane_doe_blog

    @krwawasiekiera - zdecydowanie fantastyka nie jest w centrum mojego zainteresowania, co nie przeszkadza mi zazdrościć ludziom tak fantastycznych literackich doznań :)
    Tak więc, zaczytanego marca...

  • opty2

    Marzec jak marzec, ani ziębi, ani parzy, byle do wiosny i ciepła.
    Z twoich propozycji tylko Nesbo do kupienia. Na resztę poczekam na recenzję, bo nie znam "gości" ;) Mam dwie fińskie powieści w planach "Bezsilni" oraz "Ćma" i zamówiłam już Tremain "Sonatę Gustava" oraz "Kiedy będziemy deszczem" D.V.
    Przeczytałam za to "Przed katastrofą" - dobre to było ale też "Suszę" Harper i jak na debiut to podobała mi się, polecam.

  • jane_doe_blog

    @Opty - no to w marcu rozjechały nam się lektury (oprócz Nesbo). Nie wykluczam, że skorzystam z Twoich propozycji, niektóre brzmią interesująco.
    Miałam czytać "Akuszerkę", ale przedawkowałam rozdrapy wojenne i muszę trochę odetchnąć, a tu za chwilę "Ćma".

  • opty2

    Ja się chyba nie zdecyduję na "Akuszerkę", coraz mniej jestem odporna na "wstrząsy".

  • jane_doe_blog

    @Opty - tak, z opisu jasno wynika, że to mocna książka, też na razie dam spokój.

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci