Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

Dolores Claiborne - Stephen King

jane_doe_blog

dolores claiborne stephen kingTłumaczenie: Tomasz Mirkowicz

"Dolores Claiborne" to historia zwykłej kobiety. I równocześnie literacki majstersztyk, napisany w dość nietypowej formie monologu. Nie ma tu rozdziałów, grafik, niczego, co dekoncentrowałoby czytającego. Tytułowa bohaterka poprowadzi nas przez swoistą spowiedź z kilku dekad własnego życia, którą ułoży w porywającą opowieść. Również nietypowo dla Kinga, nie uświadczymy tu mocy nadprzyrodzonych rodem z horrorów, ani zagadki kryminalnej. Przygotujmy się na znakomitą powieść obyczajową, w której postać głównej bohaterki to absolutne mistrzostwo.

Zdawać się może, że mała wyspiarska społeczność Litlle Tall u wybrzeży stanu Maine w USA, ma się całkiem dobrze, wszyscy wokół się znają i wszystko o sobie wiedzą. Tu mieszka Dolores, urodzona wyspiarka, żona miejscowego obiboka i matka trójki ich dzieci. Ciężko pracująca kobieta, która zostanie oskarżona o morderstwo męża. Brak dowodów pozwoli Dolores przez trzy dekady ciężko pracować, dbać o dzieci i opiekować się majętną mieszkankę wyspy, Verą Donovan. Dopiero gwałtowna śmierć chlebodawczyni i kolejne oskarżenie o morderstwo, zmuszą zmęczoną, starszą już Dolores do wyłożenia swojej historii.

To jedna z tych książek, które na lata zapadają w pamięć. Fabularnie bez zarzutu, cudowny portret bohaterki, która swoją opowieścią nie tylko wzrusza i chwilami rozśmiesza, ale przede wszystkim precyzyjnie pokazuje, jak to jest żyć w małej społeczności, ciężko pracować i za wszelką cenę chronić przed złem swoje dzieci. Drugim, niezwykle ważnym aspektem są relacje Dolores i jej chlebodawczyni. Związane ze sobą nicią zależności, tajemnic, a w końcu też dziwnej przyjaźni, w pełnej symbiozie są ze sobą do końca.

I nie będzie epilogu. Będą za to wycinki z prasy tamtego okresu, które sporo powiedzą, jaki finał miała ta historia.

Co za historia, mówię Wam, czytajcie...

 

Komentarze (8)

Dodaj komentarz
  • krwawasiekiera

    A widzisz, pod wpisem o Misery chciałam Ci polecić Dolores:))
    Film zresztą także fenomenalny.

  • jane_doe_blog

    @krwawasiekiera - Tommy mi polecił. A kiedyś zdecyduję się na film :)

  • tommyknocker

    Wiedziałem, że Ci się spodoba. King w mistrzowskim wydaniu.

  • jane_doe_blog

    @tommy - wspaniała! Dzięki :)

  • dachauka

    A wiesz, że tak czytam ten wpis i czytam, i nie jestem w stanie powiedzieć, czy czytałam tę książkę?!... Byłam przekonana, że znam wszystko, no prawie wszystko, co się ukazało po polsku, ale treści tej książki zupełnie sobie nie przypominam. Albo to było tak dawno, a ja tak młoda, że przeczytałam i uleciało. Muszę poszperać w swoich starych wydaniach, które leżakują w Warszawie...

  • jane_doe_blog

    @dachauka - poszperaj, znajdź i przeczytaj. Tak świetnej kobiety jak Dolores ze świecą szukać. I niech se mówi co kto chce, osądza i grzmi, ona jest świetna.
    Gdyby tylko dać jej szansę, to byłaby najlepszym "materiałem" na przyjaciółkę.

  • zaczytania

    Niniejszym dołączam do grona polecających film - nie martw się, że powtórne spotkanie z tą samą historią Cię znudzi, bo film jest... inny. Nie w kwestiach zasadniczych, ale... jak go obejrzysz, to się przekonasz ;)

  • jane_doe_blog

    @zaczytania - obejrzę obowiązkowo, po takich rekomendacjach? :)

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci