Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

Harda - Elżbieta Cherezińska

jane_doe_blog

harda elżbieta cherezińskaWyznawców prozy Cherezińskiej do lektury "Hardej" zachęcać nie trzeba. Choć fani ciągle czekają na kontynuację losów Władka Łokietka i Kazimierza Wielkiego, dwutomowa opowieść o losach księżniczki Piastowskiej przyjemnie osładza to wydłużone oczekiwanie.

A teraz - z ręką na sercu - kto wiedział, że Mieszko I miał córkę? I to niejedną? I że jedna z nich była m.in. królową Szwecji? No właśnie. W solennie nudnych podręcznikach do historii, wspomaganych nieśmiertelnym pocztem królów i książąt Polski Matejki, miejsca na Piastówny nie ma. Z kobiet kojarzę tam w ogóle chyba tylko Dobrawę, Jadwigę i Bonę. A jednak wszyscy Ci nasi wąsaci, niezłomni i dumni władcy mieli matki, żony, siostry, córki, nierzadko kochanki. I były one księżnymi, królowymi, zawierały strategiczne mariaże i wywierały często niebagatelny wpływ na decyzje ich mężczyzn, a w konsekwencji losy państwa, którym przyszło im władać. Niestety, większości z nich nigdy nie poznamy z imienia. Ta książka jest hołdem, jaki Cherezińska składa wszystkim bezimiennym księżnym i królowom.

"Harda" jest historią o siostrze Bolesława Chrobrego, córce księcia Polan, Mieszka I. Czy miała na imię Świętosława, to jedynie spekulacja autorki. Ponieważ nasi rodzimi i zagraniczni kronikarze nie zadbali o to, aby zapisać jej imię. Mieszków, Bolesławów, Władysławów, Leszków, Kazimierzów i innych, był w naszej historii dostatek. Ale Świętosława, której dzieje związane zostały nie tylko z Polską, a za sprawą kojarzonych małżeństw, ze Skandynawią i Anglią, była tylko jedna. 

Wydawać się może, że oto Słowianie, zamknięci między Łabą, Wartą i Wisłą, ci poganie, zapadli w swoich niekończących się borach, niewiele znaczą. Rzym, władcy Rzeszy, pyszni Czesi, królowie wyspiarskiej Anglii, czy jarlowie Skandynawii łupiący Europę, rozdają karty, obsadzają trony i zawierają sojusze. I nagle okazuje się, że Mieszko, poganin, którego potęga wyrosła na podbojach ościennych plemion słowiańskich i bezwzględnemu handlowi niewolnikami, ma inteligencję i wizję, dzięki której dostrzega konieczność zerwania ze starymi bogami i przejścia na wiarę katolicką oraz zawarcia strategicznych sojuszy z władcami ościennych potęg, których gwarantem były jego dzieci.

Sprawne pióro i genialny reaserch Cherezińskiej, ożywią zapomniane, choć niegdyś barwne i potężne postaci. Tutaj poznamy mechanizmy misternie tkanych sojuszy i zawieranych małżeństw. Jasne się stanie, czym dla ciągłości królewskich, książęcych i cesarskich dynastii, znaczyło mieć synów i córki. Do europejskiej gry o tron, wpływy i władzę, wkroczy Świętosława.

Kto ma obawy, że książka zbyt dobrze wpisuje się w aktualne tendencje i nastroje polityczne, niech pamięta, że "Harda" to nie debiut Cherezińskiej i co prędzej pozbędzie się z głowy uciążliwych konotacji. Kto nie zna prozy Cherezińskiej, winien co prędzej zapoznać się ze skandynawską tetralogią "Północna droga", historią o Rumkowskim, biografią Szewacha Weissa, "Legionem" oraz, oczywiście historią o Piastach, którą rozpoczęła "Gra w kości", a do której "Harda" stanowi niejako naturalny prolog. 

Warto.

 

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • meme7

    Książki z serii "Odrodzone Królestwo" kocham i uwielbiam, z niecierliwością czekam na kolejny tom :) Inne książki mam jeszcze do nadrobienia, ale na półce czeka "Legion", "Turniej cieni" i "Harda" właśnie. Zapowiada się smakowita lektura :)

  • krwawasiekiera

    Jak wiesz, jestem wielka fanką Cherezińskiej, ale z Turniejem cieni nie miałam kompletnie czytelniczej chemii i szybko go odpuściłam. A początkowe sekwencje Hardej (chrzest MIeszka) były publikowane w Wyborczej na rocznicę chrztu i wydawały mi się okropnie infantylne. Ale ponoć dalej jest o wiele lepiej, więc pewnie w końcu się zdecyduję.

  • jane_doe_blog

    @meme - i taka będzie, Cherezińska rządzi :)

    @krwawasiekiera - no wiadomo, że są pisarze, u których rozbiegówka trochę trwa :)
    W każdym razie mnie "Harda" uwiodła, owszem, sceny łóżkowe nie są szczytem finezji, a pewne frazy, porównania, czy nawet dialogi, nie zawsze wyrafinowane. Ale da się to przejść, choćby dla fabuły, akcji i lekcji historii.

  • opty2

    No cóż, nieskromnie powiem, że ja o tym wiedziałam. Sporo czytam o Skandynawii i w innych publikacjach pojawiło się imię Sygryda - słowiańska księżniczka, wyszła za króla Szwecji a po jego śmierci wyszła za króla Danii, zmieniła imię na Gunhilda. Bardzo bojowa była, jeśli wierzyć opowieściom. Przyjmuje się,że prawdopodobnie była prababcią wszystkich możnych rodów w Europie, ponieważ jej dzieci były królami Szwecji, Danii, Anglii.
    "Hardą" przeczytam, a jakże. Na razie wzięłam "Turniej cieni" i cholernie mnie nudzi a szczególnie głupota Polaków. Zaczynam się zastanawiać, czy to jest dziedziczne he he.

  • jane_doe_blog

    @Opty - głupotę i bylejakość wdrukowane mamy, my naród Polski w genotyp, taka rasa...
    A wracając do Hardej, podziwiam i coraz szerzej oczy otwieram, co za kobieta. Z niecierpliwością czekam na jesień i drugi tom :)

  • dachauka

    Pora chyba się zabrać w końcu za Cherezińską... Wszystko mam, niczego nie przeczytałam, aż wstyd. Od czego zacząć?

  • jane_doe_blog

    @dachauka - nie potrafię Ci doradzić. Moja fascynacja prozą Cherezińskiej zaczęła się od "Północnej droga" - cztery tomy o wikingach. Potem "Byłam sekretarką Rumkowskiego. Dzienniki Etki Daum", o getcie łódzkim, nieprawdopodobna, świetnie i prawdziwie napisana historia, tę bardzo polecam.
    Cherezińska jest wszechstronną pisarką, ale przede wszystkim fascynuje ją historia Polski Pistów i opisuje ją rewelacyjnie.
    Co wybierzesz to będzie, oby tylko nie było rozczarowania...

  • krwawasiekiera

    @dachauka - ja też zaczynałam od Północnej Drogi i ją polecam. Tylko uwaga - pierwszy tom to mocno idealistyczna opowieść o idealnej miłości, chwilami bywa mdło. Dalej jest tylko lepiej, a Trzy młode pieśni są genialne.
    Nie polecam Gry w kości.
    Cykl o Piastach bdb.

  • grendella

    Zakupię i zabiorę na wakacje :) Choć z "Legionem" mi było nie po drodze, a i "Turniej cieni" mnie szczerze mówiąc nie zachwycił, to średniowieczne opowieści Cherezińskiej lubię bardzo :)

  • jane_doe_blog

    @grendella - przyjemnej lektury :)
    Udał się Cherezińskiej ten piastowski cykl, i o wikingach też :)

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci