Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

To ty jesteś Bobbym Fischerem - Christer Mjaset

jane_doe_blog


To Ty jesteś Bobbym Fischerem Christer Mjaset Tłumaczenie: Dorota Polska

Nic tak nie podsyca ciekawości, jak tajemnice z przeszłości. Szczególnie te z dzieciństwa, gdzie wydarzenia nabierały wówczas innego wymiaru. Spychane w podświadomość, ale niezapomniane, determinujące życiowe wybory, stygmatyzujące na zawsze.

Lata 80 w Lillehammer, to dla naszego bohatera, kilkunastoletniego Hakona, okres dojrzewania, przynależności do paczki kumpli z klasy i silna, przyjacielska więź z Agnes. Trzydzieści lat później Hakon nie jest przekonany do swojej wizyty w Lillehammer, jednak śmierć i pogrzeb kolegi z dawnej paczki, niejako wymusza na nim tę niechcianą wizytę. Wraz z przyjazdem do miasta dzieciństwa i spotkaniem z dawnymi przyjaciółmi, powracają chciane i niechciane wspomnienia.

Spokojna, wręcz nostalgiczna opowieść, mimo dość statycznej narracji i nieodzownej, w tym przypadku, retrospekcji, niebywale wciąga. Pisarz nie epatuje wyszukanymi stylizacjami i niespodziewanymi zwrotami akcji, mimo że opowiadana historia zahacza o sprawy kryminalne. Wszystko toczy się spokojnym rytmem, prosto i jasno. I tutaj na scenę wkracza tytułowy Bobby Fischer, genialny amerykański szachista, a właściwie partie , jakie rozgrywał, przegrywał i wygrywał. Ciekawe jest porównanie życia bohaterów do partii szachów - od tempa, poprzez strategię, na zwycięzcy skończywszy.

Mroczne tajemnice, dobrze zarysowani bohaterowie, zwykłe sprawy przedstawione w niezwykły sposób. Nie zawsze ujawnienie prawdy przyniesie ulgę, ale pozwoli dalej żyć. Piękna i świetnie napisana książka.

Koniecznie.

 

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • tommyknocker

    No to trzeba przeczytać. Nie bez powodu chyba jedna z moich koleżanek zachwalała poprzednie książki tegoż autora.

  • jane_doe_blog

    @tommy - zachęcam, bo gość pisze świetnie. Czytałam też jego "Białe kruki" - co za książka :)

  • dachauka

    Przyznam, że i opisy tej książki, i Twoja opinia, nie mówiąc o wyjątkowo intrygującym tytule, zadziałały na mnie zachęcająco. Ale. Jest jedno małe ale. Jak ta książka się ma do "Białych kruków"? Bo, prawdę mówiąc, zaczęłam owe "Kruki" czytać i... no, cóż, czuję wielkie rozczarowanie. A może za wcześnie wyciągam wnioski?... Znaczy się, wiem, że tam jest mało kryminału, więcej medycyny, i z tym zupełnie nie mam problemu - medyczne uwielbiam, a jak mi facet na pierwszych stronach wykonuje kraniotomię, to się rozpływam w zachwytach. Co mi jednak totalnie przeszkadza, jest papierowość i schematyczność postaci. Wszyscy oni są miałcy jak z groszowej powieści o lekarzach. Język podobnych lotów. Jestem tak w 20%, poprawia się to trochę wraz z czytaniem?...

  • jane_doe_blog

    @dachauka - ee, no weź :) serio Ci nie idzie? Według mnie świetnie uchwycone postaci, zależności lekarsko-rezydenckie, całe spektrum podchodów i układów wśród państwa kolegów doktorów. Czytało mi się świetnie, ale rozumiem, że nie każdemu...
    Jeśli nie idzie to już nie będzie, więc wiesz co robić :)
    Ja lubię takie klimaty, a Ta "To ty jesteś..." to już w ogóle :)

  • dachauka

    Zrobię jeszcze jedno podejście, może to po prostu zły moment i nie tego mi teraz potrzeba :-)

  • jane_doe_blog

    @dachauka - tak zrób... i oby zaskoczyło :)

  • krwawasiekiera

    Białe kruki kiedyś przeczytałam z twojego polecenia Białe kruki i byłam b. zadowolona. dzisiaj jest promocja 50% na e-booki Smaku Słowa w Publio, więc niezwłocznie kupiłam także tę pozycję:)

  • jane_doe_blog

    @krwawasiekiera - myślę, że i tą nie będziesz zawiedziona. Ja jeszcze mam chwilę na podjęcie decyzji i ewentualne kupno "Lekarza, który wiedział za dużo", bo nie czytałam.

  • opty2

    Liczę na postęp tego pisarza albo przynajmniej na utrzymanie poziomu z poprzedniej książki. Zobaczymy.

  • jane_doe_blog

    @Opty - Mjaset zdecydowanie wyróżnia się spośród ostatniego wysypu Skandynawów... a nawet i wcześniejszego potopu :)

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci