Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

Biała Rika - Magdalena Parys

jane_doe_blog

Biała Rika - Magdalena Parys

Czytałam "Tunel" i "Magika" Magdaleny Parys, więc moje zaskoczenie było spore, gdy "Biała Rika" okazała się powieścią daleką od kryminału i sensacji. Tym razem pisarka mierzy się z przeszłością własną i swojej rodziny. 

Dorosła dziś Dagmara, żona i matka, od lat mieszkająca w Niemczech, podejmuje próbę rekonstrukcji historii własnej rodziny, rozpoczynając opowieść od roku 1943. Narratorką zostaje ona sama, tyle że jest rok 1981, ona sama ma 9 lat i mieszka w Szczecinie z mamą, ojczymem i przyrodnim bratem. Przy ul. Żeromskiego w Szczecinie mieszka babcia Rika i dziadek Karol. To oni w 1945 uciekają z Hamburga do Polski, do Szczecina. Zapewne nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że babcia Rika, córka zamożnego właściciela cegielni, jest w ciąży z dziadkiem Karolem. A dziadek Karol w Hamburgu, był w owej cegielni robotnikiem przymusowym, wywiezionym tam na roboty z okupowanej Warszawy. To ich historią rozpoczyna 9 letnia Dagmara eksplorację rodzinnych tajemnic, przy okazji dając obraz siermiężnych lat 80 XX wieku.

Powieść snuta ze swadą, jest wyjątkowo świeża i harmonijna, mimo wprowadzenia kontrolowanego chaosu, gdy do głosu dochodzi redaktorka, czasem dorosła Dagmara, gościnnie jej dzieci oraz przyjaciele z dzieciństwa. Pozwala to na pewien oddech i złapanie dystansu, poukładanie sobie tych historii. Odkrywanie własnej tożsamości i odkrywanie rodzinnych historii to duże wyzwanie dla czytelnika i bohaterki książki. Dagmara jest niezwykle bystrym obserwatorem dnia codziennego w szkole, na podwórku i w domu babci Riki i dziadka Karola. Wrażliwość to jej tajemny znak firmowy, cierpienie i tęsknota za rodzinnym Gdańskiem i pozostawioną tam rodziną wzrusza, jednak przez najbliższych postrzegana jako ta twarda i niezłomna.

Pięknie opowiedziana historia bohaterki Dagmary i jej rodziny. Niezwykły zmysł obserwacji, czarny humor i cudowne próby narysowania drzewa genealogicznego. Za sprawą narratorki, mroczne lata 80 ubiegłego wieku przywołują różne wspomnienia i reminiscencje u czytelnika. 

Świetna książka, więc idźcie i czytajcie, a podzielicie moje zdanie. 

 

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • meme7

    Nie czytałam jeszcze żadnej książki Magdaleny Parys, ale po Twojej recenzji widzę, że warto zapoznać się z każdą z nich :)

  • jane_doe_blog

    @meme - polecam Ci tę pisarkę. Należy do tych nielicznych polskich, które dobrze piszą i które powinno się czytać :)

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci