Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

Kobiety na plaży

jane_doe_blog

Thriller Tove Alsterdal, w przekładzie Beaty Walczak - Larsson.

Dywagacje o życiodajnej wodzie przestają mieć znaczenie, gdy ta sama woda brutalnie je odbiera. Młoda Szwedka po upojnej i pijanej nocy na hiszpańskiej plaży budzi się sama, okradziona z dokumentów i pieniędzy, by za chwilę natknąć się na unoszące się w wodzie zwłoki czarnoskórego mężczyzny. Tej samej nocy inna młoda dziewczyna, wyrzucona przez ocean na tę plażę i cudem ocalała, znika w nadmorskim kurorcie. Trzecia młoda kobieta, Amerykanka, właśnie wybiera się w podróż przez ocean, by w Paryżu szukać swojego męża dziennikarza, który od kilkunastu dni nie daje znaku życia. Trzy młode kobiety o różnym statusie społecznym i priorytetach, tak inne, że bardziej już nie można, na pewnym etapie życia spotkają się, by los każdej z nich mógł się dopełnić. Jest też czwarty bohater o którym warto pamiętać - woda. Nie jest ważne jak duża, głęboka i szeroka, to ona stanowi próg, o który potyka się wielu, a dla wielu jest przeszkodą nie do przebycia.

Tove Alsterdal w swojej debiutanckiej książce, opowiada o zawiadywaniu ludzkim życiem, o perfekcyjnie reżyserowanymi i sterowanymi przez handlarzy ludzkimi bytami. Opowiada o rzeczach dziejących się w czasie rzeczywistym tu i teraz na oczach milczącego świata. Fakty, o których wiemy z telewizyjnych newsów, zostają ubrane w atrakcyjną opowieść, by łatwiej ale też głębiej można było wejrzeć w tragiczną historię o współczesnym niewolnictwie. To również jest piękna opowieść o miłości kobiety do mężczyzny, o niewyobrażalnym pragnieniu wolności i prawie do godnego życia.

"Kobiety na plaży" to powieść piękna, zaskakująca i inna niż się spodziewałam. Mimo że blurb wyjaśnia o czym dzieło stanowi, zaskoczenie jest duże, a finał opowieści niestandardowy, inny, nie taki jak sobie w trakcie lektury wymyśliłam. Czytając książkę, z ciekawością i zafascynowaniem obserwowałam metamorfozę głównej bohaterki, która od szarej lekko wycofanej myszki z silną klaustrofobią, przeistacza się w kobietę walczącą o swoją miłość, życie męża i o siebie. Konwencja thrillera wymusza odpowiednią dramaturgię, więc nie ma tu miejsca na ślamazarne tempo, akcja obfituje w dramatyczne wydarzenia, niespodziewane zwroty, tajemnice i zaskakujące zakończenie.

Warto.

Martwe popołudnie >

< Czas zapłaty - John Grisham

Komentarze (18)

Dodaj komentarz
  • joanna-niedopisanie

    A właśnie zastanawiałam się czy warto :) Mam różne doświadczenia z tym wydawnictwem, skrajne wręcz. Ale skoro polecasz, to przeczytam.

  • jane_doe_blog

    @joanna - warto. Zupełnie nowa odsłona powieści skandynawskiej:)

  • tommyknocker

    Też się zastanawiałem, czy warto. Twoja recenzja pomogła mi się zdecydować :)

  • jane_doe_blog

    @tommy - to się cieszę, bo warto:)

  • dachauka

    Tę książkę mam w planach, odkąd Ktoś z Północy (beatanu albo bookfa, nie pamiętam dobrze) bardzo ją polecał. Fajnie, że potwierdziłaś opinię. W Niemczech zaś za miesiąc premiera drugiej powieści Alsterdal...

  • jane_doe_blog

    @dachauka - to beatanu na KiS mówiła o tej książce:).
    U nas też jest zapowiedź kolejnej książki, więc w miarę na bieżąco jesteśmy:).

  • beatanu

    @jane_doe_blog
    Tak czułam, że książka przypadnie Ci do gustu, ale pewności nie miałam. Cieszę się bardzo! :-) Dla mnie Alsterdal to świetna pisarka w zalewie rzeczy takich sobie... Czekam z utęsknieniem na jej kolejną powieść, choć nawet nie mam pojęcia, czy nad czymś nowym pracuje... Mam nadzieję, że tak. Mogę tylko pozazdrościć tym, którzy jeszcze jej nie czytali. Tyle pasjonujących opowieści przed Wami!

  • jane_doe_blog

    @beatanu - nowa (że tak powiem) jakość. Potop marnej szwedczyzny zaczynał być męczący, a tu proszę - Tove Alsterdal:).
    I już czekam na następną powieść.

  • yukiai

    Brzmi fascynująco, chociaż też przerażająco ale i tak muszę przeczytać!

  • zaczytania

    Lubię debiutantów, biorę (na razie na listę) :)

  • jane_doe_blog

    @yukiai - i takie jest, polecam:)

    @zaczytania - bierz na co chcesz, ale potem sięgnij:)

  • zaczytania

    Mój problem polega na tym, że najpóźniej sięgam po to, co wezmę na własną półkę ;)))

  • jane_doe_blog

    @zaczytania - i dlatego nie odkładam pewnych książek na półkę, tylko trzymam na podręcznym stoliku. Od razu mam inne samopoczucie:))

  • opty2

    Mam nadzieję, że mi też się spodoba. Na razie czekam na "zdobyczny" egzemplarz tej książki :)

    ps. jednocześnie obstalowałam sobie nowego Crummeya w wydawnictwie, bo już można go zamawiać :)

  • jane_doe_blog

    @Opty - myślę, że się nie zawiedziesz. Dobre w powieści jest to, że sobie czytasz i czytasz, tempo jest spokojne i jednostajne... i nagle otwierasz szeroko oczy:).

    Ty Crummeya masz, a ja "Szepty lasu" będę czytać:).

  • marudaczyta

    Czy jej książki są w podobnym klimacie, co opowiadanie w antologii "Ciemna strona"? W sensie duchy, te sprawy? Nic nie czytałam tej autorki, a może warto? :)

  • jane_doe_blog

    @marudaczyta - nie nie, to nie klimaty "Ciemnej strony". Alsterdal pisze powieści kryminalne z wątkiem obyczajowym, lub raczej odwrotnie. Jest "nowa" na naszym rynku, więc jeszcze mało znana, ale ja polecam :)

  • marudaczyta

    Kto wie, może się skuszę:)

Dodaj komentarz

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci