Menu

Jane Doe

Subiektywnie o książkach

Święty Psychol - Johan Theorin

jane_doe_blog

święty psychol johan theorin

Tłumaczenie: Barbara Matusiak

Święty Psychol, to potoczna nazwa szpitala Świętej Patrycji w mieście Valla, w którym leczone są osoby z zaburzeniami psychicznymi, od psychopatycznych morderców do osób, pragnących skrzywdzić siebie samych. W ramach eksperymentu medycznego i z potrzeby utrzymania więzi rodzinnych, pacjenci będący rodzicami, mogą, pod czujnym nadzorem strażników, spotykać się ze swoimi dziećmi. Przedszkole, do którego maluchy chodzą, połączone jest specjalnym podziemnym tunelem, którym przeprowadzane są do rodziców. Jan Hauger, bohater tej opowieści, świetny pedagog, z sobie tylko znanych powodów, podejmuje tam pracę.

Z całą pewnością jest to powieść psychologiczna. A jeśli dodamy do niej elementy thrillera, dostaniemy mieszankę, która wtłoczona do krwiobiegu, powoli, acz skutecznie będzie podnosić adrenalinę. Nie należy oczekiwać spektakularnych fajerwerków, skoncentrowania mnóstwa trupów na stronę książki i rzeki krwi. Tu rozgrywka toczy się symultanicznie na kilku planszach, a pionki czarne i białe, często zmieniają właścicieli. Akcja toczy się nieśpiesznie, pozornie wszytko ma swoje miejsce, plan i przepisy. A jednak emocje, niepokój i rosnące napięcie w trakcie lektury książki, nie opuszczają na chwilę. Rozdział za rozdziałem Jan Hauger odkrywa swoje smutne życie, pragnienia i niezmierzone pokłady miłości. Przeprowadza przez ścieżkę upokorzeń i odrzucenia przez rówieśników, demonstruje swoją samotność, zwierza się z pierwszej miłości i obsesyjnie marzy o zemście.

Johan Theorin kolejny raz pokazuje, jak pięknie potrafi opowiadać. Prostą historię zamienia w pasjonujący i niepokojący thriller. Bez znieczulenia punktuje ludzką podłość, głupotę i bezmyślną brutalność. Uświadamia i palcem pokazuje, jak bardzo miłość i życzliwość ludzka, jest niezbędna do życia. Majstersztykiem zaś, jest zakończenie powieści. Końcowe sceny są niezwykle wzruszające i takie... niesprawiedliwe.

Świetna powieść.

 

Komentarze (22)

Dodaj komentarz
  • dachauka

    I pomyśleć, że mam tę książkę już od pół roku... I pomyśleć, że tak lubię Theorina... Nie wiem, czemu jeszcze jej nie przeczytałam, może jeszcze zdążę przed wyjazdem na urlop (planowałam nie brać żadnych papierowych wydań).

  • misiek-st

    Muszę po tego Theorina sięgnąć. Przymierzam się już od lektury Twojej recenzji "Nocnej zamieci", czyli dawno.

    Swoją drogą dodaj do tego posta tag z autorem :)

  • jane_doe_blog

    @dachauka - a ja byłam przekonana, że książkę przeczytałaś.
    Zrób wyjątek i zabierz ze sobą "Świętego Psychola", warto:)

    @misiek-st - oj dawno, nadrób koniecznie.

    tag dodany:)

  • meme7

    Theorina uwielbiam, zamówiłam "Świętego psychola" gdy tylko ukazał się w księgarniach i już wiem, że było warto :) Chyba książki z biblioteki pójdą na bok :)

  • krwawasiekiera

    A gdybyś miała autora z kimś porównać, kto byłby najbliżej? I która jego książka jest najlepsza?

  • opty2

    Dopiero dzisiaj odbieram mój egzemplarz i już się cieszę na lekturę :)

    ps. będę dzisiaj też w Wydawnictwie słowo/obraz terytoria na wyprzedażach, więc zapytam o dalszy ciąg wydawania Jussiego Adler-Olsena.

  • jane_doe_blog

    @meme - myślę, że warto dać zielone światło Theorinowi:)

    @krwawasiekiera - wiesz co, nawet myślałam o tym, jaka powieść jest najbliższa "Świętemu Psycholowi" i nic nie przychodzi mi do głowy. Fitzek swoimi powieściami chce straszyć i ktoś może się nabrać. Ken Kesey z genialnym "Lotem..." też nie, bo przecież nie o świat życia pacjentów szpitala psychiatrycznego chodzi w Psycholu. Atmosfera zagrożenia i niepokoju można porównać do "Wyspy skazańców" Lehane'a, ale też nie do końca tak.
    Theorin nie ma słabych książek:) Kwartet olandzi (należy czytać chronologicznie: Zmierzch, Nocna zamieć i Smuga krwi, czwarta część się pisze) jest świetny, ale zupełnie inny niż "Święty Psychol". Polecam wszystko jak leci:)

    @Opty - ciekawe co Ci powiedzą. Pani zapytana przeze mnie na WTK, obiecywała na jesień, i że mają nawet przetłumaczoną, tylko kasy brak.
    A Theorin wiadomo, najlepszy:)

  • chiara76

    one są po prostu niestety życiowe, te ostatnie sceny.
    Uwielbiam prozę Theorina, w której tyle o człowieku, autor świetnie oddaje rozmaite stany ludzkiej duszy...

  • jane_doe_blog

    @chiara76 - to prawda, Theorin oprócz dobrej zagadki kryminalnej, dobrze zna stan duszy i umysłu swoich bohaterów i potrafi to wykorzystać:).

  • bookfa

    :) Mnie też się barrrrrdzo podobała.
    Wiem od samego autora, że kończy w wielkim pośpiechu ostatnią część kwartetu olandzkiego, która będzie miała premierę na targach książki w Geteborgu za miesiąc. Szykujemy razem z autorem niespodziankę na moim blogu :)

  • jane_doe_blog

    @bookfa - pamiętam, że Johan T. jest Twoim ulubionym pisarzem:)
    A mnie z kolei interesuje, kiedy będzie przekład tej ostatniej części, no i jestem bardzo ciekawa tej niespodzianki, będę Cię monitorowała:)

  • bookfa

    Absolutnie ulubionym ;p

  • kaye

    Widziałam już tę książkę w księgarni, ale jeszcze nie kupiłam. :) Twoją notkę tylko przebiegłam wzrokiem, ale już wiem, że jest OK, tak więc wkrótce na pewno się zaopatrzę w tę nowość. Bardzo się cieszę, że Theorin po nieco mniej udanej "Smudze krwi" wraca do wybornej formy. Czekam również z niecierpliwością na niespodziankę na blogu Bookfy :)

  • jane_doe_blog

    @bookfa - ja mam kilku absolutnie lubianych, w tym Theorina też:)

    @kaye - jestem pewna, że "Święty Psychol" Cię nie zawiedzie:)

  • zaczytania

    Przy Theorinie śmiało mogę powiedzieć, że NA PEWNO przeczytam :)
    A mój apetyt rośnie po każdej dobrej recenzji...

  • jane_doe_blog

    @zaczytania - więc niech się odezwie wielki głód:)

  • grendella

    Od samej recenzji mnie przeszły ciarki, bardzo dobry pomysł na powieść, myślę, że nieźle musi budować napięcie i grać na emocjach.

  • jane_doe_blog

    @grendella - sporo emocji i wzruszeń. Ładnie napisał tę powieść Theorin, trochę dziwił mnie przekład, chwilami miałam wrażenie, że sztukę teatralną czytam:)

  • opty2

    No niestety będę w mniejszości ale mnie ta książka nie zachwyciła. Prawdę powiedziawszy to trochę mnie wynudziła. Trzeba przyznać,że Theorin świetnie operuje językiem, dobrze też opisuje rozterki i rozdrapy duszy ludzkiej. I tylko to ratowało mnie przed kompletną nudą. Jakos nie mogłam się wczuć w tą samotność bohatera, tą chęć odnalezienia dziewczyny, z którą raptem był tylko trochę. I ta skryta zemsta, zupełnie mi nie pasowała do jego osobowości. Ale może ja się nie znam na samotności. Cóż, poczekam na olandzkie wydanie.

  • jane_doe_blog

    @Opty - oj tam, nie ma znaczenia wiedza teoretyczna i praktyczna dotycząca samotności, powieść Ci nie podpasowała i tyle, trudno:). W końcu na zbrodni też się nie znamy, a mamy czasem dużo do powiedzenia na jej temat, i na temat sprawców:)

  • marudaczyta

    Twój wpis przekonał mnie do zakupu (zresztą nie tylko Theorina). Nabyłam, przeczytałam. Jest satysfakcja :) No i bez wątpienia będę czytać kolejne :)

  • jane_doe_blog

    @marudaczyta - oj jak się cieszę, że kilka polecanych przeze mnie powieści, nie zawiodło.
    Theorin jest dobry, oczywiście najlepszy w olandzkim kwartecie :)

Dodaj komentarz

© Jane Doe
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci