|
Blog > Komentarze do wpisu
Niech to się nigdy nie kończy
Kolejna historia o detektywie Eriku Winterze, który pewnego upalnego lata, w Göteborgu, prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa popełnionego na młodej dziewczynie. Zanim policyjna księga morderstwa niedoszłej studentki, zostanie na dobre założona, to kolej na założenie następnej, bo zwłoki nr 2 młodej dziewczyny zostają odkryte w miejskim parku. Ekipa policyjna z Winterem na czele rozpoczyna żmudne dochodzenie, a zebrane dowody wskazują na nieuchwytnego sprawcę, który 5 lat temu, w podobnych okolicznościach pozbawił życia inną młodą dziewczynę. Intensywne śledztwo, prowadzone przez powołaną specjalnie w tym celu ekipę, na czele której staje Erik Winter, nie przynosi spodziewanych efektów. Dziwna zmowa milczenia wśród znajomych i przyjaciół zamordowanych dziewczyn, lub kontrolowana niewiedza o współtowarzyszach wspólnych gier i zabaw, skutecznie uniemożliwiają prowadzenie przez policję dochodzenia. Wydawać by się mogło, że wymuskanego snoba Wintera nic nie jest w stanie wyprowadzić z równowagi, a cięty język i czarny humor to jego wizytówka. W tej opowieści pęka wyidealizowany wizerunek naszego bohatera, bo zmuszony do gwałtownego przyśpieszenia śledztwa, staje między prawem, na straży którego stoi, a przekroczeniem cienkiej granicy, po stronie której rządzą okrucieństwo i zło i podejmuje decyzje, które w zaistniałej sytuacji są tymi jedynymi dobrymi. Zaskoczył mnie Edwardson tą opowieścią. Bo to jest pełna dobrych dialogów historia o wyobcowaniu, podejmowaniu różnych decyzji, determinujących późniejsze życie. O tragicznych w skutkach przypadkach, na które nikt nie ma wpływu. O ludziach młodych i starszych, o ściganych i ścigających, którzy w ten czy inny sposób stają się ofiarami. Dobra opowieść ze znanymi z poprzednich książek bohaterami. I nie mam na myśli tylko intrygi kryminalnej, ale wątki o prywatnym życiu bohaterów, są nie mniej intrygujące i niosące na przyszłość dobrze zapowiadające się historie. niedziela, 12 lutego 2012, jane_doe_blog
Komentarze
tommyknocker
2012/02/12 18:47:03
Niedawno skończyłem i podzielam Twoją opinię. Dobra książka, dobry autor :)
2012/02/12 19:12:09
Nie czytałam akurat tej jego książki, tylko parę innych i jakoś się nie mogę przekonać. Może trafiłam na te gorsze.
2012/02/12 20:11:02
Czyżby to ten Winter, którego widziałam na Ale Kino czy to było Canal+? W każdym razie serial szwedzki. Jeśli tak, to ja sie udaję na storny w sieci, szukać gdzie najtaniej kupić całą serię, bo uwielbiam
2012/02/12 20:15:23
@ tommy - nie może być inaczej:).
@ dachauka - nie, nie trafiłaś:), on tak pisze i wcale nie musi Ci się to podobać, nic na siłę. @ kasia.eire - ten samiutki:). 2012/02/13 18:38:46
@ zorija - ja tak mam z R.R.Martinem, cała seria stoi i czeka:).
2012/02/14 00:23:42
A ja sie znowu zaplatalam w Larssona. Edwardson napisal do tej pory jedenascie Winterow i... wszystkie jeszcze przede mna ;/
2012/02/14 09:26:41
@ bookfa - lubię jego powieści, szczególnie Erika Wintera, ale zauważyłam, że powoli zaczyna równać do swoich kolegów, co to z człowieka robi unormowana sytuacja rodzinna i bycie rodzicem:).
Ja z Larssonem już się pożegnałam:(, niestety. 2012/02/14 11:03:22
Taa, dobre to było ale mam jakis niedosyt jesli chodzi o motyw. Koncówka wg mnie nie była dobrze umotywowana, zwykłe wyjasnienie mnie nie zadowoliło. A Ciebie?
2012/02/14 14:08:34
@ Opty - masz rację co do tych motywów. Nie przyłożył się do tego, zdawałoby się zasadniczego wątku, Edwardson, odnoszę wrażenie, że całą uwagę skupił na rozdrapach ekipy policyjnej. Prywatne życie policjantów zdominowało intrygę kryminalną i nie starczyło pary na zgrabne wyjaśnienie paru rzeczy. Bo jak przyjmuję do wiadomości rewelacje dotyczące morderstwa sprzed 5 lat, to zagmatwana historia zbrodni tu i teraz, potraktowana została po macoszemu i Edwardson każe nam sobie dośpiewać, lub dopasować elementy układanki, jak nam pasuje. He he, w ferworze pisania o Winterze i jego kolegach, nie starczyło mu pomysłu na klarowne wyjaśnienie innych spraw:).
2012/03/21 08:24:35
Ja mam nadzieję, że on się szybko z Angelą rozwiedzie albo ona z nim, bo wolę siedzieć z policjantami na komendzie a nie ciągle w domowych pieleszach.
I czytać o ich nieustannych rozterkach związanych z życiem rodzinnym. A widzę że z książki na książkę ten procent rośnie. Co oczywiście nie zmienia faktu, ze dobrze mi się Edwardsona czyta. Ubawiło mnie posądzenie Erika Wintera, że kupuje koszule w H&M, czemu oczywiście nasz komisarz stanowczo zaprzeczył:). 2012/03/21 20:56:40
@ siostra_pelagia - pomyśl sobie, że gdyby nie rozterki i problemy rodzinne Wintera i jemu podobnych, to o ile książki byłyby cieńsze:). A poza tym w recenzjach odpadłby podpunkt o kondycji dzisiejszych związków małżeńskich/partnerskich.
I Winter się starzeje, jeżeli to jest 10 tomowy cykl, to ostatni tom będzie interesujący. |
|